~maria7477
w popiele kości grzebane.
Skrwawione kiełkują czasem
róże - ogniem wybielane.
Unosi się kurz nad miastem,
wśród gruzu rosną brzozy,
osnute zeschniętym chwastem
patrzą na trupów wozy.
Szeleści wiatr w ciszy dolinnej,
krew ścieka po martwych skałach.
Natury dusza niewinnie
pamięcią o zbrodniach skalana.
igrają ze swymi możliwościami,
beztroscy i młodzi.
Niebawem zakwitnie agawa
pod balkonem, na którym
siadamy wieczorami
i obserwujemy morze
jak się zmienia,
i jak powraca do swego pierwotnego stanu.
- przez niektórych wyśmiewana...
tutaj jest moja Ojczyzna,
- przez niektórych opluwana...
Tutaj na zawsze zostanę,
- nawet jak bieda mnie zeżre...
tutaj jest "polski zaścianek",
- wolę u siebie zmywać talerze...
Nie wszczepią mi odmienności
- tej niecodziennej,
tu rodzą się jeszcze wartości
- w tej " Polsce Kościelnej"...
i kurz wszechobecny na polnej drodze
trwa rozmowa z Matką...
Czekam na swoją dziewczynę wiosenną,
Bzami pachnącą w poranek majowy,
Jasnym uśmiechem radości promienną,
Jutrzenką szczęścia budzącą dzień nowy.
Przyniesie w sercu uczuć swoich słońce,
Którego żaru czas już nie ostudzi,
Zakwitnie kwiatem na marzenia łące,
I śpiewem ptaków ze snu mnie obudzi.
A wtedy w tańcu świat znów zawiruje,
Ostatnim tangiem miłości szalonej,
Oddechem wiosny chwilę zaczaruje,
I spełni pragnień tęsknoty wyśnione.


| 1 2 3 4 5 6 ... 82 |
|






